Kwatery na Kaszubach uczą obcowania z naturą!

Oderwanie się od pracującego gospodarstwa ma odpowiednią nostalgię, połączoną z edukacją i eksploracją, dzięki czemu jest to zrównoważony trend wakacyjny!

Aby z niego skorzystać wynajmij kwatery na Kaszubach. „Nie jem tych jajek, jem te ze sklepu!” – tam całkiem niedawno mówiły moje dzieci, dopóki nie wynajęliśmy kwatery na Kaszubach na wakacje. Moja żona i ja spojrzeliśmy na siebie i uśmiechnęliśmy się. Nasz pięcioletni syn i jego przyjaciel zbierali jajka z naszego zamachu stanu, codzienny rytuał dla naszych młodych. W weekendy jedzą jajka na śniadanie, a nagrodą za opiekę nad kurami przez cały tydzień. Jego przyjaciel nie kupował jednak ekologicznego stylu życia, szczerze mówiąc, że tylko dziecko może to zrobić. Jej komentarz był niczym więcej niż spontaniczną reakcją, ale uderzył w akord.

Sam często wynajmowałem kwatery na Kaszubach raz z rodzicami, jeszcze kiedy byłem mały. Pamiętam lodowate poranki ferii zimowych spędzonych na farmie mojego dziadka na zachód Gdańska. Budząc się o 5 rano i biegając boso po matowych trawnikach do szopy na mleko, widzę, że krowy są dojenia ręcznie. Każdy dzień na działającej farmie był pełen wydarzeń. Doświadczenie rolnictwa podczas wynajmowania kwater na Kaszubach to doświadczenie z pierwszej ręki dało mi głębokie poczucie, skąd pochodzi jedzenie w supermarkecie. Wyciąganie marchewki z rdzawoczerwonej ziemi i płukanie ich w wodzie z odwiertu przed odgryzaniem jednego z nich sprzyjało połączeniu z ziemią, które trudno mi wyrazić. To tak, jakby przeniknęło do mojej krwi, do mojej istoty. Właśnie dlatego brak łączności normalnego dzieciaka z miasta stworzył tak wyraźny kontrast.